medytacja, MINDFULNESS, praca ze sobą, ROZWÓJ OSOBISTY

Czym jest medytacja?

Medytacja to całkowite bycie w czymś. Medytacja to obcowanie z wyższą inteligencją, obojętnie czy nazywamy ją Obecnością, Energią Wszechświata czy Bogiem. Medytacja to bycie tu i teraz. Medytacja to całkowita obecność. Doświadczanie bez myślenia, roztrząsania i planowania.

Medytować można na różne sposoby i, jeżeli męczy Cię siedzenie bez ruchu, warto jest je wypróbować. Może nawet już medytujesz, ale o tym nie wiesz?

Ja sama źle się czuję tkwiąc nieruchomo w pozycji siedzącej, czy to na krześle, czy na podłodze. Jeszcze nie umiem się na tyle wyciszyć. Być może kiedyś się to zmieni, tymczasem robię to tak, jak najlepiej w tym momencie potrafię. Jakie są zatem możliwości?

obecnosc

O tym, że można medytować w inny sposób niż siedząc, dowiedziałam się mniej więcej rok temu. (Co to była za ulga! 😉 Czytałam wówczas Potęgę teraźniejszości Eckharta Tollego. Potęga jest świetnym wprowadzeniem do rozpoczęcia nauki autentycznego bycia tu i teraz. Więcej o tej książce napiszę jednak w osobnym poście, bo warto poświęcić jej nieco więcej uwagi. Na razie podzielę się z Wami swoimi sposobami na medytację.

Rodzaje medytacji

Czym zatem jest medytacja, jeżeli nie siedzeniem w ciszy?

  • Powolnym ćwiczeniem, w którym się zatracamy – w ruchu, ciele, uważności (bezumyśle). Medytacją może być joga, pilates czy dowolne rozciąganie. Ważne, żeby nie myśleć o niczym.
  • Bieganiem. Dziwne, prawda? Ale skupienie się na rytmie, oddechu i pracy własnego ciała to też medytacja. Ważne, aby być tylko w tym biegu. Bez słuchawek na uszach i koleżanki czy kolegi do gadania. I uwaga – to jest bycie, a nie odpływanie – a więc nie zagraża bezpieczeństwu, bo pozostajemy w pełnej świadomości otoczenia.
  • Czynnościami powtarzalnymi, które nie angażują rozumu i nie wymagają myślenia logicznego, np. zmywanie czy prasowanie. Dla mnie to przede wszystkim prasowanie pościeli i prześcieradeł – nic, tylko jeździć żelazkiem i przesuwać materiał. Skupiam się wtedy wyłącznie na tej czynności, wyłączam myślenie i po prostu jestem. A praca rękami tylko ułatwia takie skupienie.
  • Modlitwą, taką pełną skupienia. I nie ważne, jaką religię wyznajemy, w co wierzymy i jakie mamy przekonania.
  • Spacerem w pełnej świadomości otoczenia. Słuchanie wszelkich odgłosów, uważne oglądanie wszystkiego, co jest wokół. Bez interpretacji – ani negatywnej ani pozytywnej.
  • Czekaniem na autobus lub kogoś, kto się spóźnia. Zamiast się denerwować i myśleć, ile czasu tracimy, można spróbować dostrzec otoczenie.

A Wy macie jakieś swoje formy medytacji?

Follow my blog with Bloglovin

5 thoughts on “Czym jest medytacja?

  1. […] I chyba najważniejsze: daję sobie przestrzeń i czas. Po książkę sięgam wtedy, kiedy wiem, że raczej nic nie będzie mi przeszkadzać. Staram się, by były to miejsca wygodne, ale raczej „neutralne”, gdzie niekoniecznie czuję potrzebę bycia i doświadczania. Najczęściej jest to łóżko i pora tuż przed położeniem się spać, kanapa lub fotel na balkonie w trakcie odpoczynku po wieczornym posiłku, cichy przedział w pociągu dalekobieżnym, a czasami wygodne miejsce gdzieś w plenerze („czasami”, bo z reguły wśród natury wolę po prostu być). […]

  2. […] Pomyślicie być może, że jest to ucieczką od codzienności lub spychaniem problemów do podświadomości. Dla mnie nie. Moim zdaniem jest to raczej nauczenie się odpuszczania i porzucenia ciągłego memłania problemów, z którymi i tak w tej chwili nic nie zrobimy. No i stanowi to doskonały trening nieprzejmowania się oraz bycia tu i teraz, które później będziemy mogli przenieść do codzienności. Jest to też dla mnie formą medytacji. […]

Dodaj komentarz